Wróciłam do domu...
Wróciły stare smutki...
Znowu sama...
Buuu...
Samotne dnie z książką, przeczytam już chyba z 10. A wieczorem dłuuugie rozmyślanie, fantazjowanie o czymś tak niewyobrażalnym, nie możliwym, ale co tam. Jutro sylwester...
Pewnie będę zmuszona do oglądania sylwestra z jakąś telewizją...super.
Jaki wasze plany ?
Heh. Można powiedzieć, że mam takie same plany...
OdpowiedzUsuńMa niby przyjść koleżanka, ale jeszcze nic nie wiadomo.
Pozdrawiam i obserwuję!
[lexiflesh.blogspot.com]
A ja na Sylwestrze byłam u ciotki. Było naprawdę miło. Kurcze, przykro mi że jesteś smutna. Trzymaj się chociaż wiem że to będzie trudne.
OdpowiedzUsuń