wtorek, 28 maja 2013

Przyjaźń


Jest mi już trochę lepiej, choć wciąż przykro ;-( Jest jednak osoba na tym świecie, która rozumie mnie doskonale. To jest tematem tego posta - przyjaźń. Zainspirowało mnie do tego to pytanie, które zadała jedna z czytelniczek w zakładce "wasze pytania"

"Dlaczego Bella ? Jesteś zakochana? Czy ktoś wie o twoim blogu?"

A ja jej odpowiedziałam tak:
"1. Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Izabella. Znam ja od zawsze. To, za to ze jest taka wspaniała nazywam się Bella na blogu, który wiele dla mnie znaczy tak jak ona.
2. Jestem, ale niestety nie wiem czy ze wzajemnością :-(
3. Z osób które znam osobiście to nie. Powiem może w swoim czasie Izie. To pamiętnik, który chce żeby czytali wszyscy, ale nie znając autora."

Na początku wielkie dzięki Cassie za zadanie pytań. Chciałabym skupić się  dziś na pierwszym pytaniu.

Izabella to moja prawdziwa BFF, na którą zawsze, ale to zawsze mogę liczyć. Szczególnie teraz kiedy za przyjaciółkę mam tylko nią. Znam ją od zawsze. Nawet mam taki filmik "nasze pierwsze spotkanie" na nim częstuje mnie lizakiem, kiedy mam ok. roczku, a ona 2 lat (jest o rok starsza) i tak zaczęła się nasza wielka przyjaźń. Na tym blogu piszę do was jako Bella, chyba już wiecie dlaczego ? 


Bella

piątek, 26 kwietnia 2013

Kolejne powroty...kolejne marzenia

Minęło ponad 3 miesiące od ostatniego postu. Zmieniło się troszkę rzeczy na gorsze i troszkę rzeczy na lepsze. Są i rzeczy, które się nie zmieniły i raczej już nie zmienią. Choćby "moja klasa" i nasze stosunki. Na pewno się nie zmienił szablon blogowy, który dzielnie od zimy czeka na odświeżenia. Obiecuję, że niedługo się za to zabiorę. Jeśli chodzi o Izę nasza przyjaźń się rozwija w jak najbardziej dobrym kierunku, co nie powiem bardzo mnie cieszy :3 Piszę też dużo różnych wierszy, opowiadań, czasem nawet moją książkę. Na początku lipca jadę na mój wymarzony obóz literacki - klik. Na gorsze zmieniła się na pewno szkoła. Mam coraz więcej nauki i dużo zamieszania ze zmianą szkoły.

A co zmieni na blogu ten nowy początek ?
Na pewno będę częściej pisać codziennie lub co 2 dni, maksymalnie 3. Będzie więcej moich wierszy i innych "dzieł". Otworzyłam też dla was e-mail - the.bella.world@vp.pl - na niego możecie wysyłać na prawdę wszystko, swoje problemy, twórczość (bardzo chętnie przeczytam wasze wiersze, opowiadania...), zapytania, propozycję itd. Jeśli chcecie opublikuję to tutaj albo sprawa zostanie między nami. Na pewno na wszystkie listy odpowiem najszybciej jak się da. 
To chyba na tyle jeśli chodzi o "nowy początek".

xoxo
Bella Blogoholiczka

środa, 23 stycznia 2013

Sen Elizabeth

Wstęp

Sen jest czymś wspaniałym, do końca nie zbadanym. Są koszmary i takie, których szkoda zapomnieć. Zazwyczaj jednak większość ludzi nie pamięta o czym śniło, ale ja nie. Co noc w mojej głowie rodzi się nowa historia. Wszystko się dzieję na magicznym nieznanym nikomu lądzie pełnym magii, szczęścia i tęczy. To jest mój mały świat, do którego na pewno nigdy nie trafie, nie zamieszkam, ale tak
często o nim marzę, że wierzę w niego i w całą tą moc która w nim spoczywa. Każdego dnia myślę, że wróżki naprawdę istnieją i ciągła tęcza i ciągła radość, smutkiem nigdy nie zmącona no i te wspaniałe czary...

----------------------------------------------------------------------------

Rozdział 1

Lekki wietrzyk targał moje
długie marchewkowe włosy. Do uszu wlatywały mi piękne melodie ptasich śpiewów.
Słychać było szum pobliskiego potoku zakończonego skalistym wodospadem. W lesie
panował cudowny, odprężający nastrój. Kochałam tam zawsze przebywać, ale kiedy
słońce powoli zmieniało barwę i chyliło się ku zachodowi wiedziałam, że muszę wracać
na kolację do domu.

Gdy uchyliłam lekko otwarte drzwi poczułam aromatyczny
zapach jedzenia. Wchodząc do kuchni zwróciłam uwagę na wujka w zabawnym fartuchu z wielkim uśmiechem na twarzy. Po chwili i on mnie dostrzegł, ucałował w czoło.
- Cześć mała, jak tam las ? – spytał.
- Jak zwykle o tej porze roku – pięknie. Bardzo się cieszę, że mieszkamy tak blisko pięknego miejsca – odpowiedziałam w zachwycie. Wujek z zaciekawieniem zaczął słuchać mojego krótkiego opisu przyrody. Nagle oboje poczuliśmy zapach spalenizny. Ja urwałam moje opowiadanie, a wujek czym prędzej podbiegł do kuchenki i zaczął energicznie machać ścierką nad kolacją, która już nie
wyglądała zbyt apetycznie.
- Proszę, oto brokuły w spalonym sosie serowym – powiedział wujek tuż po tym jak przestał ratować potrawkę i włożył mi oraz sobie papkę na talerz.
- Dziękuję, smacznego - odpowiedziałam udając wielką chęć do zjedzenia owego danie. Wujek jednk, znajac mnie bardzo dobrze, podszedł do lodówki i spytał:
- Kanapki ?
Kiwnęłam zawstydzona, nieśmiało głową.

Sen stał się jawą...

Czemu tak długo nie pisałam ? Sama nie wiem. Może przez brak czasu spowodowany tym, że ostatnio dużo się dzieje w moim życiu ? A co dokładnie ? - o tym będzie ten post.
"Jestem szczęśliwa", "spełniam swoje marzenia", "polubiłam moje życie" - tak mogłabym określić to co ostatnio stało się w moim świecie. Tak więc mam znowu swoją BFF !!! Izę ? Tak !!! Odważyłam się. Mam jej numer, facebooka i mnóstwo pomysłów jak spędzać razem czas. Ona też ma problemy w szkole, brak koleżanek, przychodziła po mnie, ale ja akurat nie byłam u dziadków. Szukała wiecznie na facebook'u - jednak ja mam profil niewidoczny dla wyszukiwarek. Teraz razem chcemy odbudować naszą przyjaźń. Ale to nie wszystko !!! Mam też jeszcze jedną przyjaciółkę, dobrą. Często chatujemy, bo mieszka bardzo daleko. Widzimy się 1-2 razy w roku. Nadal nie koniec... znalazłam sobie nowe hobby i okazuję się, że jestem dobra w tym co robię. Jednak dalej moją pasją jest pisanie. Kończę pierwszą książę, pierwszą część trylogii  którą wymyśliłam. W lato jadę na obóz literacki - moje marzenie. Co do nienawiści do klasy, pozostała. Na szczęście już niedługo pójdę do nowej szkoły. Cieszę się z tego co osiągnęłam, bo daje mi to motywację do dalszego działania. Chciałabym podziękować jeszcze wam, moim czytelnikom  że po prostu jesteście i mnie wspieracie :)

piątek, 18 stycznia 2013

Bo życie jest piękne...

Miałam gorsze chwile, ale nadeszły lepsze. Wzięłam się za siebie. Dziś jestem szczęśliwa :) Bo...

Kiedy kierowałam się

sobota, 12 stycznia 2013

Smutasek

Znowu łzy... aż mi się na wymioty zbiera. Czemu ? Bo zaproponowałam coś koleżance, ona chciała się zastanowic. Mimo że jeszcze tak naprawdę nieznałam jej odpowiedzi to i tak z góry zakładałam, że się zgodzi. Za każdy razem tak mam i sądzę że nie tylko ja. Dziś ona odpowiadziała, a z oczu mych popłyneły łzy. Jestem głupia. To nie jej wina. Cuję się straaasznie... nie wiem co robić. Za często wszystko planuję, za bardzo do przodu. Następnie coś się nie udaję, ja płaczę i mam problem. Mam się samej czasem dość.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Mało czasu, czyli powrót do normy...

Niedługo koniec semestru, wystawianie ocen. Choć wydawało się, że te 5 miesięcy ciągnie się bez końca i tak szybko minęło. Wiele się zdarzyło. Podsumowując, jestem zadowolona z tego co jest teraz. Jakoś się dogaduję z klasą, mam nawet koleżankę. Co do Izy staram się. Nie chcę wracać do przeszłości i mam nadzieję, że i ona do mnie nie wróci. Chcę w końcu zabrać się za spełnienie marzeń, poczuć w końcu sens życia.
Teraz muszę się jednak z wami żegnać i przeprosić za błędy, gdyż piszę na telefonie.