środa, 5 grudnia 2012

My story...

"Myślę że powinnaś powiedzieć o tym dla rodziców. Wiesz jakie prawa ma teraz dziecko i nastolatek? Jeszcze większe niż dorosły człowiek. Miałam taką samą sytuację i w piątek powiedziałam o tym dla rodziców. Zainterweniowali. Doszło też do tego wąchanie kleju w naszej szkole ale to inna sprawa ;) Mówię Cię, to złagodzi całą sytuację. One nie mają prawa się z Ciebie wyśmiewać! I nie bój się! Nie wyjdziesz na żadnego kapusia... 


Pozdrawiam i trzymam kciuki. 
Karuu"

"Wow .. nieciekawa sytuacja :/ Ale zgadzam się z dziewczyną wyżej. Myślę, że powinnaś powiedzieć rodzicom o całej sytuacji .. 
Trzymamy kciuki :)
Simple Girls"

Bardzo Ci dziękuję Karuu i Simple Girls za radę, ale to nie jest nowością...
Poznajcie moją historie.
Zaczęło się to 10.03.2012.
To niby nie dawno, ale wiele się pozmieniało od tego czasu.
Wszystko jest zawarte w moich pamiętnikach...

"10.03.2012r. - sobota

Boli mnie serduszko !
Przyszła dziś do mnie X, prosto z urodzin X. Co się tam wydarzyło ? Trudno mi o tym pisać, ale muszę. Po prostu wszyscy tam obecni mnie tyrali, obrażali, jechali. Why ? (...)"

Tak zaczęła się moja smutna historia. W następnym poście...


To Be Continued...

2 komentarze:

Dziękuję ^^