Mam teraz problemy, chodzę smutna. Rodzice próbują mnie pociszać, wspierać. Jednak ja potrzebuję kogoś w moim wieku, który dobrze zrozumie moją sytuację. Potrzebuję prawdziwej przyjaciółki. Z którą mogłabym zawsze o wszystkim porozmawiać, zaufać. Razem pójść do kina czy na spacer, dobrze bawić. Zwierzać się z sekretów i swoich dziwactw. Mieć prawdziwą najlepszą przyjaciółkę to prawdziwy skarb, który bardzo bym chciała znaleźć. Teraz jednak ciągle dochodzą nowe problemy i ja sama ze swoimi łzami muszę się z nimi borykać...
Jak czytam twoje posty to tak mi strasznie smutno... no nie wiem co mogłabym ci poradzić :(
OdpowiedzUsuńMoże niedługo wszystko się zmieni ???
Spotkasz kogoś kogo będziesz mogła uznać za przyjaciela - zwierzyć się, spędzać razem czas itp.
życie lubi płatać figle... ale z czasem wszystko się zmienia ... :D
Mam nadzieję, że u ciebie tak się stanie i wszystko będzie dobrze :)
Trzymamy kciuki...
Simple Girls
(ale się rozpisałam :P )
Przed tobą całe życie i w każdym momencie możesz znaleźć przyjaciółkę. Ja też chciałabym się komuś wyżalić. Opowiem Ci moją historię tylko się nie zanudź.
OdpowiedzUsuńMiałam jedną przyjaciółkę. Powiem tu otwarcie że ma na imię Patrycja i chodzi do II klasy gimnazjum. Mieszkamy w pięknej wiosce więc jest się kiedy spotkać. Do naszej szkoły przybyła taka Aśka. Ona jest z mojej klasy. (Ja jestem w 6 klasie). Patrycja nie jest zbyt lubiana. Może nie jest najładniejszą dziewczyną, może nie uczy się najlepiej ale ma wielkie serce. Od marca tego roku spotykałam się z Patrycją dzień w dzień. W najtrudniejszych chwilach wspierała mnie. Niestety pewnego dnia Aśka przyszła do mnie do domu. Kompletnie mnie omotała. Zaczęła gadać różne bzdury na temat Patrycji a ja w to uwierzyłam. Dodam jeszcze że z Patrycją jak mnie ktoś widział, wyśmiewali mnie bo uważali że od niej śmierdzi chociaż to nie była racja.
Wracając do tematu. Cały swój wolny czas poświęcałam dla Aśki a Patrycję kompletnie olałam. W te wakacje w lipcu spotkałyśmy się we trzy. Aśka starała się być miła dla Patrycji chociaż to było tylko na pokaz. Kiedy Aśka pojechała wieczorem do domu, z Patrycją zostałam troszkę dłużej. Przeprosiłam ją i mi wybaczyła. Powiedziała że mogłybyśmy się zaprzyjaźnić we trzy. Przez dwa tygodnie nasza przyjaźń się rozwijała.
Aż wreszcie wszystko prysło. Ja zaczęłam się słuchać Aśki i z Patrycją w ogóle się nie kontaktowałam. Dla Aśki wyznałam swój największy sekret a ona wygadała go dla innych... to był dla mnie prosto cios w serce. Przez pół roku ( i nadal) nie odzywam się z Patrycją chociaż bardzo bym chciała. Aśka mnie zostawiła. Jestem zupełnie sama. Jak palec. Mam teraz sytuację taką jak twoja, chcę mieć przyjaciółkę i móc się jej wygadać. Dam Ci taką radę. Kiedy znajdziesz już tą najlepszą przyjaciółkę, w żadnym wypadku nie ufaj innej i nie daj się "uwieść".
Życzę Ci powodzenia! Trzymaj się! Wierzę że jesteś silna! ;)
Wiesz mam dosc podobna historie. Problemem jest to ze spotkalam wiele falszywych przyjacioleczek, a na dotatek jestem ufna i naiwna. A teraz sa tego efekty...
OdpowiedzUsuńSpróbuj nie przywiązywać się do tej przyjaciółki ani nie ufaj jej. Jeśli zobaczysz że jest Ciebie warta, otwórz się do niej :) Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńkaroo-blog.blogspot.com