Znowu łzy... aż mi się na wymioty zbiera. Czemu ? Bo zaproponowałam coś koleżance, ona chciała się zastanowic. Mimo że jeszcze tak naprawdę nieznałam jej odpowiedzi to i tak z góry zakładałam, że się zgodzi. Za każdy razem tak mam i sądzę że nie tylko ja. Dziś ona odpowiadziała, a z oczu mych popłyneły łzy. Jestem głupia. To nie jej wina. Cuję się straaasznie... nie wiem co robić. Za często wszystko planuję, za bardzo do przodu. Następnie coś się nie udaję, ja płaczę i mam problem. Mam się samej czasem dość.
Też tak mam, niestety. Co jej zaproponowałaś? Może na razie trzymaj ją na dystans. Tak będzie lepiej..
OdpowiedzUsuńChcialam jechac z nia na kolonie, ale ona chciala na jakas sportowa, ja jednak jestem cienka z w-fu.
UsuńNa prawde ???????? Ludzie są chorzy na raka a ty z takich powodów płaczesz weź się w garśc
OdpowiedzUsuńJa tez dobrze znam szpitalne lozko i tez nie naleze do najzdrowszych. Nie jestem chora na raka czy inna strasza chorbe, ale...
UsuńZ reszta niewazne...